trasa: Rybnik- Kuźnia Raciborska- Kędzierzyn- Góra Św Anny, powrót prawie tą samą trasą ( kuźnię przejechaliśmy przez spalony las)
na zmiany wychodziła tylko brzydsza płeć Na Anke podjechałam jako ostatnia parę min za resztą peletonu. Jak na pierwszy raz to i tak jestem z siebie zadowolona. Oby więcej takich wypraw.
Tak naprawdę to byly dwa wyjazdy. Wyjazd I: jazda z Mariuszem a raczej za Mariuszem Rudy- Kuźnia- Nędza- Adamowice- Zwonowice- R-k t: 2:08:01 dst: 62,95 km Vśr: 29,69 km/h Vmax: 48,3 km/h
Wyjazd II: sama Kamień- Książenice- Czerwionka- Bełk- Szczejkowice- Leszczyny- R-k t: 2:08:56 dst: 58,17 Vśr: 27,13km/h Vmax: 45,0 km/h
sosnowiec (mysłowice)-pszczyna- tychy- sosnowiec Goczałkowice niezdobyte :( ze względu na brak sił Vmax 44,8 km/h Pozytywny akcent wyprawy: widziałam żubry :) Towarzysze wycieczki: Krzysiek W drodze powrotnej przed Mysłowicami złapał nas deszcz temp. ok. 10 C